Nasz ostatni reportaż ślubny

To było w listopadzie – a dokładnie ostatniego listopada. Skończyliśmy sezon i już wtedy zacieraliśmy ręce na nowy sezon 2020, który miał nam przynieść największą ilość zleceń do tej pory i śluby, które miały pozamiatać. Pozamiatał jednak gospodarkę światową pewien patogen i panika, którą wywołał.

Moglibyśmy teraz siąść w kącie i się zapłakać, załamać, zmienić pracę, ale nic z tych rzeczy. Nie wycofujemy się ze ślubnych zdjęć, nie po to spędziliśmy 7 lat na zdobywaniu doświadczenia, poznawaniu ludzi i siebie, żeby nagle coś nas mogło złamać. Czy jest nam ciężko? Tak, ale najbardziej przez tęsknotę za swoją pracą, ludźmi i tymi szalonymi reportażami.

Nie chcemy wyjść z wprawy i zapomnieć jak to się robi, dlatego publikujemy Wam gorący, a jednocześnie lodowaty ślub Agaty i Adama – pełen ognia, energii i serdeczności. Bawcie się dobrze, jeszcze tu wrócimy 🙂

Podobają Ci się nasze zdjęcia ?

Zapytaj o wolny termin