Rustykalne światełka, magiczna energia

Pewnie zastanawiacie się, co w tym dosyć podniosłym tytule robi ta włoska potrawa?  Spokojnie, wyjaśnimy! Zanim przejdziemy do tej największej zagadki wpisu, poopowiadamy Wam trochę o nich!

Ania – moglibyśmy jeszcze dodać kilka razy to „Ania”, a na samym końcu to byłaby już taka Ania z westchnieniem i rozmarzonym spojrzeniem. Szliście kiedyś ulicą i przeszła obok Was taka kobieta petarda, że aż w duszy Wam gwizdało, a kark sam odwracał Wam głowę? Nono, to poznajcie naszą Panią Młodą.

Wojtek – śpiewa czysto, jak słowik. Tańczy jak wariat. Gotuje, że aż Magda Gessler robi rewolucje wg jego przepisów. Facet, którego nie sposób nie polubić i nie darzyć sympatią. Chciałoby się powiedzieć: zwykły, fajny gość, ale to za mało.

I teraz zbierzcie sobie do kupy taką parę, potem dodajmy ślicznie udekorowaną salę, w której rustykalne światełka, drewna i kwiaty zrobiły magiczny klimat. Co może wyjść po znaku równości? WSZYSTKO!

Jak zrobić krok, gdy wszyscy ruszą w tan?

Mówiliśmy: te rustykalne światełka miały taką moc, że zaczarowały wszystkich gości. A tych było mnóstwo, a miejsca mało. I jak tu Pany Fotografy poruszać się mieli, gdy do tego wszystkich gości poiło takich speców, jak Piotrek i Marcin? Pewnie, że daliśmy radę. Byliśmy, jak zwykle, w samym centrum największego ognia. Nasze aparaty łapały każdą iskrę, a musieliśmy naprawdę uważać, żeby nie spłonąć na tym parkiecie!

Dobrze, że nikt nie robił nam zdjęć, bo pewnie nieźle się nam dymiło z aparatów.

To o co chodzi z tą Carbonarą, bo zrobiłem się głodny?

Dobra, dobra rustykalne światełka, magia tańców i energii, piękna Ania, cudny Wojtek – ale czytasz do końca pewnie dla Carbonary? Już wyjaśniamy!

Pojechaliśmy na sesję. A po sesji jest się głodnym, bardzo głodnmy. Ledwo dojechaliśmy na czas do restauracji, a potem poczekaliśmy jeszcze 45 minut, aż nasze brzuchy będą szczęśliwe. Ochoczo zajadaliśmy Carbonarę i wtedy odezwała się Ania:

– Ale najlepszą Carbonarę robi Wojtek, mówię Wam.

A wtedy odezwał się Wojtek, a słowa te stały się wiążące:

– Zapraszam

Komu, jak komu ale Michałowi i Szymonowi dwa razy takich rzeczy mówić nie trzeba.

Czy Wojtek pobił na głowę rzymską carbonarę? Czy dostał najlepszy parmezan w mieście? Czy używa do carbonary śmietany?

Odpowiedzi na takie rzeczy to tylko na naszym Instagramie.

@mokafoto

 

 

rustykalne światełkarustykalne światełkarustykalne światełkarustykalne światełkarustykalne światełkarustykalne światełkarustykalne światełkarustykalne światełkarustykalne światełkarustykalne-swiatelkarustykalne-swiatelka

Podobają Ci się nasze zdjęcia ?

Zapytaj o wolny termin