To miało być w kwietniu, ale jak wyglądał kwiecień 2021 każdy chyba wie. A jak nie wiecie, to my chyba nawet nie chcemy przypominać. Na szczęście potem przyszedł lipiec i wszystko mogło się odbyć. A chcieliśmy bardzo, żeby się odbyło – nie tylko dlatego, żeby Karolina i Dario mogli się pobrać. Przyznamy się, że podeszliśmy troszkę egoistycznie do sprawy: miała być dobra biba kurde, no. Ludzie z całego świata, piękni oni. Znamy z doświadczenia śluby polsko-zagraniczne i wiemy jak się tam dzieje ogień. Teraz też tak było!

Zobaczyli się dopiero w Wadowickiej Bazylice, jak na filmach. Weszła ONA – piękna, hipnotyzująca, ciągle oszałamiająca uśmiechem. A ON na Nią czekał – przystojny, szarmancki Włoch w garniaku od Armaniego. A potem rozwalili system imprezą, ogniem, miłością, przyjaźnią, rodziną. Bum tara ra rara, za oknami noc. Czego chcesz dziewczyno ja wiem, wpisu od Moki!

Tutaj się to odbyło: Kocierz Hotel SPA

Te gościu zagrał: Dj.gmusic

Ci goście robili foty: Moka Stories

 

 

Podobają Ci się nasze zdjęcia ?

Zapytaj o wolny termin